Anna Goławska: Urodziła się Pani w Kazachstanie, a od 2009 roku mieszka w Polsce. Skąd decyzja o zmianie miejsca zamieszkania? I czy było coś, co zaskoczyło Panią po przyjeździe do Polski?

Polska jest rodzimym krajem mojego męża Anatola. Muszę przyznać, że przeprowadzka zaowocowała jeszcze większym rozwojem mojej twórczości, która zyskiwała coraz to szersze grono odbiorców. Moje kolejne wystawy miały miejsce głównie na Dolnym Śląsku – tam gdzie zamieszkałam wraz z rodziną, a dokładniej we Wrocławiu, Trzebnicy, Obornikach Śląskich czy Wałbrzychu w tematycznych wystawach. Szczególnie Wrocław zaskoczył mnie bardzo pozytywnie, gdyż jest to miejsce niesamowicie otwarte na sztukę, na drugiego człowieka. Istnieje tu wiele kulturalno-artystycznych miejsc, które warto odwiedzić.

Anna Goławska: Od wielu lat zajmuje się Pani sztuką. Proszę powiedzieć, jak to wszystko się zaczęło?

Studiowałam architekturę w Rosji, choć tak naprawdę od zawsze uwielbiałam malować. Na szczęście życie potoczyło się w ten sposób, że jako architekt pracowałam tylko kilka miesięcy, gdyż zaczęłam spodziewać się dziecka. Malowanie towarzyszyło mi wtedy w każdej chwili, odkrywałam coraz to nowe techniki, w których czuje się najlepiej, zaczęłam malować, to, co mi podpowiada dusza, a to z kolei znalazło swoich odbiorców, którzy docenili moją sztukę i dali mi podwód, żebym nie przestawała tworzyć.

Anna Goławska: Pani obrazy, pełne energii i barw, tworzone są głównie w stylu abstrakcji i awangardy. Skąd czerpie Pani inspirację?

Inspirację czerpię w zasadzie ze wszystkiego. Gest, wydarzenie, osoba, wspomnienie – to wszystko może stać się inspiracją do tworzenia pracy. Wykorzystuję konkretne symbole do przedstawienia swoich inspiracji i wizji, ale też chcę, żeby każdy w moich pracach odnalazł coś dla siebie, dopełnił je swoimi emocjami i myślami.

Anna Goławska: Świat oczami innych osób: wywiad z malarką Mariną Czajkowską z 4Mara

Anna Goławska: Proszę zdradzić nam, jak wygląda proces twórczy? Ile czasu spędza Pani nad jednym obrazem?

Proces twórczy zaczyna się w mojej głowie, a kończy wraz z wyschnięciem ostatniej nałożonej farby. Czasem inspiracje pojawiają się szybko i obraz powstaje w stosunkowo niedługim czasie, a niekiedy, żeby stworzyć spójną wizję i przełożyć ją na płótno – trzeba poświęcić znacznie więcej czasu i energii. Oczywiście również mój nastrój jest istotny, to, czy jestem wypoczęta i czy dobra muzyka towarzyszy mi w tle. Jak każdy człowiek mam też swoje obowiązki, rodzinę, dom. I choć głównie zajmuję się malarstwem, to jednak muszę dzielić czas między różne wyzwania życiowe, które również wpływają na proces twórczy – jeśli chodzi o jego długość chociażby.

Anna Goławska: Wiele osób, które mają talent, tworzy „do szuflady”, bojąc się oceny innych. Czy istnieje sposób na przezwyciężenie tego rodzaju obaw?

Trzeba się odważyć i zacząć malować to, co podpowiada dusza, bo ona nigdy nie kłamie. Mówi  się często, że „najtrudniejszy pierwszy krok” i to prawda. Trzeba odważyć się kupić te farby, pierwsze płótno, jakiś pędzel i po prostu spróbować.

Anna Goławska: Świat oczami innych osób: wywiad z malarką Mariną Czajkowską z 4Mara

Anna Goławska: Na koniec proszę dokończyć zdanie. W sztuce najbardziej kocham…

Kolor, linia i kształt.

To co pozwała wyrazić swoje emocję, nastrój i przekazać swoje myśli i poglądy na świat.

Marina Czajnowska – BIO

O sobie może powiedzieć cytatem:

„Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”

                                                                                   /Antonie de Saint Exupery/

Link do galerii obrazów: https://4mara.com/

Zapraszam także do lektury wywiadu z poetą – Rafałem Różewiczem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *